wyjęłam z plecaka drewnianą włócznię i dwa noże
- dziewczyno kiedy zdążyłaś się spakować ? - spytał zdziwiony Minho
nie znasz mojej przeszłości pomyślałam
popatrzyłam na niego niepewnie
Minho wziął rozbieg
zabijał poparzeńców jakby był do tego wyszkolony
Thomas i Newt dołączyli do nas
Brenda podbiegła do nich i przytuliła się mocno do Thomasa
widać że jej na nim zależy tylko nie wiem czy on to odwzajemnia
troszczy się o nią fakt ale czy coś do niej czuje? rozmyślałam
nagle ktoś mnie popchnął
upadłam na ziemię
- mogłabyś trochę bardziej uważać - powiedział Minho
- życia nie rozdają na loterii - dodał zgniatając czaszkę poparzeńca który był przeznaczony dla mnie
- nie musisz mi pomagać dam sobie radę - powiedziałam podnosząc się z ziemi z silnym bólem
- właśnie widzę - odparł Minho
- pokarz - powiedział
popatrzyłam na niego udając że nie wiem o co chodzi
- pokarz - powtórzył pokazując na bluzkę
podwinęłam ją lekko
- musisz mnie sprawdzać ? teraz ? - spytałam
- co za różnica czy teraz czy kiedy indziej skoro i tak nie dajesz rady nic zrobić - zadrwił
chciałam się jakoś odszczekać
jednak tego nie zrobiłam
okazałabym jeszcze większą słabość
każdy ma z sobą jakieś przeżycia
bardziej pamięta złe chwile niż te dobre
ale co on może wiedzieć o moim bólu
to nie on będzie mi mówił że jestem słaba
sama o tym zadecyduję
ścisnęłam mocno ręką ranę
- co robisz ? - spytał Minho
rozerwałam bluzkę po czym zatamowałam krwotok
- co się patrzysz idź im pomóc - powiedziałam ze złością
chwyciłam łańcuch i rzuciłam się na poparzeńca
odrywając mu głowę runęłam z nim na ziemię
nie miałam już siły
resztkami sił wstałam z ziemi i kopnęłam zgnilaka tak aby być od niego dalej
- widział ktoś Keynę ? - spytał Thomas
- była niedaleko mnie - odparł Minho
błagałam aby mnie nie znaleźli
nie chciałam aby ktoś przeze mnie zginął
- to już wszyscy ? - spytał Newt
- tak nie widzę żeby coś biegło w naszą stronę więc chyba tak - powiedział Patelniak
zauważyłam zbliżającego się Thomasa
siedziałam schowana opierając się o niewielką skałę
za Thomasem przybiegł Minho
tylko tego tu brakowało
- jest tam ! - krzyknął biegnąc w moją stronę
- mogłaś nas zawołać dać oznaki życia - powiedział
- mogłam - odparłam
- chcesz się poddać ? - spytał z niedowierzaniem Minho
- no dalej wstawaj - powiedział Thomas podnosząc mnie
- skoro jeszcze żyjesz to znaczy że będziesz żyć - dodał
- piękna przemowa Thomas - powiedział Minho klepiąc go po ramieniu
- szwy obok żebra puściły - stwierdziła Brenda ostrożnie odwiązując bluzkę
- macie może igłę - dodała
- tak zawsze przy sobie i włóczkę też - zadrwił Minho
uśmiechnęłam się
- cokolwiek aby było ostre - powiedziała Brenda
- może być to? - spytał Aris podając kawałek jakiegoś drutu
- przydałoby się coś do dezynfekcj - zaczęła Brenda
Patelniak zaczął szukać czegoś nerwowo w plecaku
po czym podał Brendzie mała butelkę
- co to? - spytał Newt
- spirytus - powiedział Patelniak
- nie będę pytał - powiedział Minho
- no co? - spytał Patelniak patrząc na nas
- cieszę się że to miałeś - powiedziała Brenda biorąc sporego łyka
- inaczej mogłoby się wdać zakażenie o ile już się nie wdało - dodała
ostrożnie zaczęła wbijać drut w moje ciało
po policzkach spływały mi łzy
zagryzłam wargę
Patelniak odwrócił wzrok i odszedł trochę dalej
* MINHO *
kiedy zrobiłem się taki słaby
czemu nic nie mogę zrobić
- ostrożnie - powiedziałem niechcący na głos
- robi co może - powiedział Thomas
krew spływała jej po brzuchu
bałem się
tak jak boje się o Thomasa Newta Patelniaka i resztę
prawie jej nie znam
podszedłem do niej i usiadłem obok
złapałem ją za trzęsącą się z bólu rękę i lekko ścisnąłem
uznałem że dziewczyna tego potrzebuje
Brenda powoli kończyła
- jestem ci winna przysługę - powiedziała Keyna
Brenda uśmiechnęła się
widać było po niej że też przez ostatni czas zmiękła
dziewczyna oderwała wzrok od Brendy i popatrzyła na mnie mówiąc
- tobie też nawet cztery -
- wystarczy gdy tylko uratujesz mi życie - odparłem
Thomas i Newt uśmiechnęli się
- skromy Minho - powiedział Thomas
- nie powiedziałam wam wszystkiego - stwierdziła Keyna
na jej twarzy widać było niepokój
.
wtorek, 13 października 2015
niedziela, 27 września 2015
3. Stormy night
coś jest w niej co mnie przyciąga
odszedłem w stronę swego zakwaterowania
- stary gdzie byłeś myślałem że zaginąłeś ? - spytał Patelniak
uśmiechnąłem się
- idę spać tobie też by się przydało - powiedziałem patrząc na podkrążone oczy Patelniaka
Patelniak położył się na łóżku po czym zawinął się w koc
zaczęło padać
słychać było silne grzmoty
sam nie wiem co było gorsze grzmoty czy chrapanie Patelniaka?
wstałem z łóżka i szturchnąłem go
chłopak położył się na lewym boku chrapiąc jeszcze głośniej
cały Patelniak pomyślałem
usłyszałem czyjeś kroki
nie były ludzkie
ostrożnie podszedłem do Patelniaka i zbudziłem go pokazując aby się nie odzywał
- poparzeńcy - szepnąłem
- trzeba ostrzec resztę - powiedział po cichu Patelniak
pomału szedłem w kierunku koca zasłaniającego wejście do pomieszczenia
słyszałem charczenie
najbliżej miałem do kwatery Thomasa
- Thomas - szepnąłem
ktoś złapał mnie za ramię
- ciii - powiedział
- jak się tu dostali ? - spytałem
- nie wiem widziałeś kogoś jeszcze ? - spytał Thomas
- Patelniak został w naszej kwaterze - powiedziałem
- a ty ? - spytałem
Thomas popatrzył na mnie
- nie - odparł
usłyszeliśmy krzyk
- to Brenda - powiedział biegnąc w stronę słyszanego dźwięku
pobiegłem za nim
Thomas rzucił się na poparzeńca rozmiażdżając mu głowę metalowym kijem
- wszystko w porządku ? - spytałem patrząc na wystraszoną Brendę
- jej krzyk ściągnie kolejnych - powiedziała Keyna wchodząc do pokoju
- poaprzeńcy właśnie szukają kogoś na kolację a ty sobie spokojnie chodzisz po korytarzach godne podziwu naprawdę - zadrwiłem
- mogłabym powiedzieć to samo o was - powiedziała Keyna
- szukałam ciebie - dodała
Brenda zaśmiała się po czym spoważniała udając że to ją nie bawi
- jaki mamy plan ? - spytała
- idziemy po Patelniaka Newta i Arisa - odparł Thomas
- kreatywnie - zadrwił Minho
* KEYNA *
szłam powoli za Thomasem i Brendą
za mną szedł Minho
czułam na sobie jego wzrok
wyładowania atmosferyczne oświetlały nam drogę
w pewnym momencie na korytarz wbiegł przestraszony chłopak
- Aris spokojnie to my - powiedział Thomas
- gdzie Newt ? - dodał
- był za mną - powiedział Aris
usłyszeliśmy straszny huk
zza ściany kurzu wybiegł Newt
- uciekajcie korytarz się zawali ! - krzyknął
- Minho biegnij po Patelniaka - powiedział Thomas
zaczęłam biec
nie wiedziałam gdzie znajduje się wyjście z budynku
- biegnij za mną - powiedziała Brenda widząc moje zdezorientowanie
ból w żebrach powracał wraz z robieniem większych kroków
z jakiegoś ukrycia wybiegł Minho
widząc że się zatrzymuję
wziął mnie pod ramię
skrzywiłam się z bólu
obok nas biegł czarnoskóry chłopak
prawdopodobnie Patelniak oraz Brenda i Aris
udało się nam wybiec na zewnątrz zanim budynek legł w gruzach
- gdzie Thomas i Newt ? - spytała Brenda
- musieli wybiec innym wyjściem - powiedział Minho
usiadłam na ziemi
deszcz zmył otarcia z mojej twarzy
- poparzeńcy ! - krzyknął Aris
- no nie spodziewałem się - powiedział Minho
z trudem wstałam podwijając bluzkę do góry
miałam sine smugi wokół żeber
- to chyba nie miało tak wyglądać - powiedziałam sama do siebie
zauważyłam Thomasa i Newta
- hej tam są - powiedziałam
- uciekajcie ! - krzyknął Thomas
za nimi biegła grupa poparzeńców
wyjęłam z plecaka metalowy łańcuch
- co robisz musimy uciekać - powiedział Patelniak
- nie wiemy jak długo będą za nami biec lepiej rozprawić się z nimi teraz gdy mamy siły niż potem dać się pożreć - stwierdziłam
Minho zatrzymał się
- masz coś jeszcze w plecaku ? - spytał
odszedłem w stronę swego zakwaterowania
- stary gdzie byłeś myślałem że zaginąłeś ? - spytał Patelniak
uśmiechnąłem się
- idę spać tobie też by się przydało - powiedziałem patrząc na podkrążone oczy Patelniaka
Patelniak położył się na łóżku po czym zawinął się w koc
zaczęło padać
słychać było silne grzmoty
sam nie wiem co było gorsze grzmoty czy chrapanie Patelniaka?
wstałem z łóżka i szturchnąłem go
chłopak położył się na lewym boku chrapiąc jeszcze głośniej
cały Patelniak pomyślałem
usłyszałem czyjeś kroki
nie były ludzkie
ostrożnie podszedłem do Patelniaka i zbudziłem go pokazując aby się nie odzywał
- poparzeńcy - szepnąłem
- trzeba ostrzec resztę - powiedział po cichu Patelniak
pomału szedłem w kierunku koca zasłaniającego wejście do pomieszczenia
słyszałem charczenie
najbliżej miałem do kwatery Thomasa
- Thomas - szepnąłem
ktoś złapał mnie za ramię
- ciii - powiedział
- jak się tu dostali ? - spytałem
- nie wiem widziałeś kogoś jeszcze ? - spytał Thomas
- Patelniak został w naszej kwaterze - powiedziałem
- a ty ? - spytałem
Thomas popatrzył na mnie
- nie - odparł
usłyszeliśmy krzyk
- to Brenda - powiedział biegnąc w stronę słyszanego dźwięku
pobiegłem za nim
Thomas rzucił się na poparzeńca rozmiażdżając mu głowę metalowym kijem
- wszystko w porządku ? - spytałem patrząc na wystraszoną Brendę
- jej krzyk ściągnie kolejnych - powiedziała Keyna wchodząc do pokoju
- poaprzeńcy właśnie szukają kogoś na kolację a ty sobie spokojnie chodzisz po korytarzach godne podziwu naprawdę - zadrwiłem
- mogłabym powiedzieć to samo o was - powiedziała Keyna
- szukałam ciebie - dodała
Brenda zaśmiała się po czym spoważniała udając że to ją nie bawi
- jaki mamy plan ? - spytała
- idziemy po Patelniaka Newta i Arisa - odparł Thomas
- kreatywnie - zadrwił Minho
* KEYNA *
szłam powoli za Thomasem i Brendą
za mną szedł Minho
czułam na sobie jego wzrok
wyładowania atmosferyczne oświetlały nam drogę
w pewnym momencie na korytarz wbiegł przestraszony chłopak
- Aris spokojnie to my - powiedział Thomas
- gdzie Newt ? - dodał
- był za mną - powiedział Aris
usłyszeliśmy straszny huk
zza ściany kurzu wybiegł Newt
- uciekajcie korytarz się zawali ! - krzyknął
- Minho biegnij po Patelniaka - powiedział Thomas
zaczęłam biec
nie wiedziałam gdzie znajduje się wyjście z budynku
- biegnij za mną - powiedziała Brenda widząc moje zdezorientowanie
ból w żebrach powracał wraz z robieniem większych kroków
z jakiegoś ukrycia wybiegł Minho
widząc że się zatrzymuję
wziął mnie pod ramię
skrzywiłam się z bólu
obok nas biegł czarnoskóry chłopak
prawdopodobnie Patelniak oraz Brenda i Aris
udało się nam wybiec na zewnątrz zanim budynek legł w gruzach
- gdzie Thomas i Newt ? - spytała Brenda
- musieli wybiec innym wyjściem - powiedział Minho
usiadłam na ziemi
deszcz zmył otarcia z mojej twarzy
- poparzeńcy ! - krzyknął Aris
- no nie spodziewałem się - powiedział Minho
z trudem wstałam podwijając bluzkę do góry
miałam sine smugi wokół żeber
- to chyba nie miało tak wyglądać - powiedziałam sama do siebie
zauważyłam Thomasa i Newta
- hej tam są - powiedziałam
- uciekajcie ! - krzyknął Thomas
za nimi biegła grupa poparzeńców
wyjęłam z plecaka metalowy łańcuch
- co robisz musimy uciekać - powiedział Patelniak
- nie wiemy jak długo będą za nami biec lepiej rozprawić się z nimi teraz gdy mamy siły niż potem dać się pożreć - stwierdziłam
Minho zatrzymał się
- masz coś jeszcze w plecaku ? - spytał
sobota, 26 września 2015
2. Memory
- nie co robicie ?! - krzyknęłam
- spokojnie nie ruszaj się - powiedział Thomas
- jak ma się nie ruszać skoro widzę przed sobą ogromną igłę - powiedziałam zdenerwowana
- to tylko jad ... tak delikatnie mówiąc bóldożercy - powiedział Minho
- dlaczego mi to robicie ? - spytałam
- bo jesteś ładna i chcemy cię wykorzystać - odparł Minho
- możesz przestać nie pomagasz - powiedział blondyn patrząc na Minho
- jestem Newt jad pomoże odzyskać ci pamięć - dodał
- co jeśli nie chcę żeby wróciła ? - spytałam
- musimy się dowidzieć kto cię tam więził - powiedział Minho
- ale ja nie chcę ! - krzyknęłam
- Minho przytrzymaj ją - powiedział Thomas
- z przyjemnością - powiedział Minho uśmiechając się i
obejmując mnie w pasie
- najpierw mnie ratujesz potem skazujesz na cierpienie - stwierdziłam
chłopak ścisnął mnie mocniej
- nie wiem jak tobie ale mi jest przyjemnie - powiedział
poczułam ukucie na szyi
złapałam Minho za rękę
tysiąc myśli krążyło w moim umyśle
bałam się że jakieś pominę
bałam się tego co ujawnią
- Keyna masz coś ? - spytał Thomas
- nie przewidzieliście tego czy wam powiem - odparłam
- lubisz się droczyć - stwierdził Minho
- nikt nie chce twojej krzywdy - powiedział Newt
- skąd mam wiedzieć jestem sama wśród chłopaków -zarzuciłam
- czy ty coś sugerujesz ? - spytał Minho patrząc na mnie kusząco
- Minho przestań - powiedział nieco głośniej Newt
- jakbyśmy mieli ci coś zrobić zrobilibyśmy to już dawno - powiedział Thomas
Głupie tłumaczenie pomyślałam
- byłam torturowana przez DRESZCZ moją matkę zabito prawdopodobnie za sprzeciwianie się
ojca nie widziałam nie wiem czy mam rodzeństwo ale widziałam twarz jakiegoś chłopaka mam 18 lat nie jestem odporna chyba mój organizm potrafi to ukrywać informacje za to się nade mną znęcali - powiedziałam
Minho poluzował uścisk
- wiedziałem że zabijają ludzi że wykorzystują ich ale nie wiedziałem że ich na żywca katują - powiedział
- to DRESZCZ są zdolni do wszystkiego - stwierdził Newt
- dlatego musimy ich zniszczyć - powiedział Thomas
- niby jak chcesz tego dokonać ? - spytałam
- dzięki takim jak ty - odparł
spojrzałam na niego nie wiedząc o co mu chodzi
- staramy się znaleźć jak najwięcej ludzi aby mieć przewagę - dodał wychodząc z pomieszczenia
Newt poszedł za nim
- długo cię bili ? - spytał Minho
- to już nie jest ważne liczy się to co jest teraz - powiedziałam lekko uśmiechając się
Minho przysunął się do mnie
położyłam się na łóżku
dręczył mnie fakt że nie powiedziałam im wszystkiego
zamknęłam oczy
* MINHO *
stałem jeszcze w ciemnym kącie wyjścia spoglądając na nią
słyszałem jak ciężko łapie oddech
musieli robić to przez dłuższy czas
widziałem jakie ma siniaki
jak można tak znęcać się nad ludźmi
chciałem jej jakoś pomóc z powrotem zapomnieć
kto wie kiedy pozwoli mi się do siebie zbliżyć
- spokojnie nie ruszaj się - powiedział Thomas
- jak ma się nie ruszać skoro widzę przed sobą ogromną igłę - powiedziałam zdenerwowana
- to tylko jad ... tak delikatnie mówiąc bóldożercy - powiedział Minho
- dlaczego mi to robicie ? - spytałam
- bo jesteś ładna i chcemy cię wykorzystać - odparł Minho
- możesz przestać nie pomagasz - powiedział blondyn patrząc na Minho
- jestem Newt jad pomoże odzyskać ci pamięć - dodał
- co jeśli nie chcę żeby wróciła ? - spytałam
- musimy się dowidzieć kto cię tam więził - powiedział Minho
- ale ja nie chcę ! - krzyknęłam
- Minho przytrzymaj ją - powiedział Thomas
- z przyjemnością - powiedział Minho uśmiechając się i
obejmując mnie w pasie
- najpierw mnie ratujesz potem skazujesz na cierpienie - stwierdziłam
chłopak ścisnął mnie mocniej
- nie wiem jak tobie ale mi jest przyjemnie - powiedział
poczułam ukucie na szyi
złapałam Minho za rękę
tysiąc myśli krążyło w moim umyśle
bałam się że jakieś pominę
bałam się tego co ujawnią
- Keyna masz coś ? - spytał Thomas
- nie przewidzieliście tego czy wam powiem - odparłam
- lubisz się droczyć - stwierdził Minho
- nikt nie chce twojej krzywdy - powiedział Newt
- skąd mam wiedzieć jestem sama wśród chłopaków -zarzuciłam
- czy ty coś sugerujesz ? - spytał Minho patrząc na mnie kusząco
- Minho przestań - powiedział nieco głośniej Newt
- jakbyśmy mieli ci coś zrobić zrobilibyśmy to już dawno - powiedział Thomas
Głupie tłumaczenie pomyślałam
- byłam torturowana przez DRESZCZ moją matkę zabito prawdopodobnie za sprzeciwianie się
ojca nie widziałam nie wiem czy mam rodzeństwo ale widziałam twarz jakiegoś chłopaka mam 18 lat nie jestem odporna chyba mój organizm potrafi to ukrywać informacje za to się nade mną znęcali - powiedziałam
Minho poluzował uścisk
- wiedziałem że zabijają ludzi że wykorzystują ich ale nie wiedziałem że ich na żywca katują - powiedział
- to DRESZCZ są zdolni do wszystkiego - stwierdził Newt
- dlatego musimy ich zniszczyć - powiedział Thomas
- niby jak chcesz tego dokonać ? - spytałam
- dzięki takim jak ty - odparł
spojrzałam na niego nie wiedząc o co mu chodzi
- staramy się znaleźć jak najwięcej ludzi aby mieć przewagę - dodał wychodząc z pomieszczenia
Newt poszedł za nim
- długo cię bili ? - spytał Minho
- to już nie jest ważne liczy się to co jest teraz - powiedziałam lekko uśmiechając się
Minho przysunął się do mnie
położyłam się na łóżku
dręczył mnie fakt że nie powiedziałam im wszystkiego
zamknęłam oczy
* MINHO *
stałem jeszcze w ciemnym kącie wyjścia spoglądając na nią
słyszałem jak ciężko łapie oddech
musieli robić to przez dłuższy czas
widziałem jakie ma siniaki
jak można tak znęcać się nad ludźmi
chciałem jej jakoś pomóc z powrotem zapomnieć
kto wie kiedy pozwoli mi się do siebie zbliżyć
niedziela, 20 września 2015
1. Beginning
w pomieszczeniu w którym się znajdywałam było ciemno
nie wiedziałam gdzie jestem
słyszałam tylko głośny pisk
prawdopodobnie jakiejś maszyny
dotknęłam ręką czoła
poczułam zapach krwi
byłam w szoku
powoli zaczęłam iść przed siebie
uderzyłam w coś metalowego
i upadłam na ziemię
zwinęłam się z bólu
co się ze mną stało ?
zadawałam sobie pytania
w pomieszczeniu było raz zimno raz gorąco
wahania temperatury były nie do zniesienia
byłam głodna i obolała
nagle zauważyłam światło
poczułam okropny ból
zaczęłam się czołgać w kierunku światła
usłyszałam przeraźliwe jęczenie
ogarnął mnie strach
z jednej strony chciałam aby pomieszczenie oświetliło się
jednak nie wiedziałam jak zareaguję gdy coś ujrzę
zatrzymałam się słysząc huk
wielkie drzwi do których dotarłam otworzyły się rozjaśniając mrok
ujrzałam setki martwych ciał leżących niedaleko mnie
- szybko ! - powiedział nieznajomy chłopak podając mi rękę
nie zastanawiając się chwyciłam go i wstałam z ziemi
- nic ci nie jest ? - spytał
adrenalina robiła swoje
raptownie przytuliłam się do niego
- wow nie tak szybko nie znamy się za dobrze - powiedział śmiejąc się
uważałam go za mego wybawcę
co mnie rozbawiło gdy o tym ponownie myślałam
- jest niemową ? - spytał chłopak idący w naszym kierunku
nie dałam rady się odezwać
nie wiedziałam czy im ufać
nic nie pamiętałam
- jak masz na imię ? - spytał chłopak który wcześniej podał mi rękę
chyba był azjatą bardzo przystojnym azjatą
uśmiechnęłam się nie zamierzając
chłopcy popatrzyli na mnie jak na głupią
- Keyna - powiedziałam
- ja jestem Minho a to Thomas - powiedział azjata
- pamiętasz coś jeszcze jak tam trafiłaś ? - spytał Thomas
- nie - odpowiedziałam
- jednak umiesz mówić - powiedział Minho
ból nie dawał o sobie zapomnieć
złapałam się za brzuch
- coś ci się stało ? - spytał Thomas
- nie wiem strasznie mnie boli - powiedziałam
- więc lepiej jak już pójdziemy - odparł Minho
gdy otworzyłam oczy
leżałam już w namiocie na drewnianym łóżku
nakryta szarym kocem
musiałam po drodze zemdleć
słyszałam tylko głos Thomasa Minho i kogoś jeszcze
- Keyna 175 wzrostu waga ok 70 kg połamane żebra lekki wstrząs mózgu - powiedział Thomas
- jasne brązowe włosy zielone oczy wyblakłe czerwone usta trochę piegów na nosie ładna - powiedział Minho
- Minho nie wygłupiaj się musimy ustalić kim jest i co tam robiła - powiedział nieznajomy chłopak
- jakbyś nie zauważył wymazano jej pamięć i nie sądzę że był to ktoś inny niż DRESZCZ - powiedział Minho
- a więc przywrócimy jej pamięć - odparł Thomas poważnym tonem głosu
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

